Zdrowie i uroda

Makijaż latem, czyli jak przetrwać upalne dni

Pewnie cieszycie się, że w końcu wróciło słońce? Jest przecież lato! Niestety nie jest ono moją ulubioną porą roku. Ja po prostu nienawidzę upałów! Chociaż jest wiele sposobów na to, żeby się ochłodzić ja wolałabym w ogóle nie musieć szukać ochłody. Upały są nie dla mnie już. Moim zdaniem, kobiety jeśli chodzi o makijaż, dzielą się na dwie grupy: takie, które lubią się malować i takie, które muszą. Ponieważ zaliczam się do tej drugiej, to maluję się właściwie codziennie, co bardzo wpływa na moją produktywność. Jednak latem muszę jeszcze bardziej dbać o moją bardzo jasną skórę, a jednocześnie stworzyć makijaż, który nie rozpłynie się po krótkim czasie.

Nawilżanie

Moja skóra jest mieszana, ale bardzo tłusta w strefie T. Więc pierwszy krok do makijażu to dokładne oczyszczenie. Wieczorem zajmuje mi to znacznie więcej czasu, rano wystarczy tonik oczyszczająco-nawilżający i tyle. Przez cały rok stosuję kremy, ale w upalne lato wymieniam je na serum nawilżające. Jest delikatne, w ogóle nie czuję go na skórze, mega szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Żeby nie obciążać skóry nie stosuję, żadnej innej bazy pod makijaż. Dodatkowo, stosowanie serum jest super szybkie, kilka kropelek na dłonie, lekko rozetrzeć, wklepać w twarz i gotowe. Zanim zdążę umyć ręce serum już wysycha, a ja mogę zacząć się malować.

Podkład

Najchętniej stosowałabym krem BB, ale nie znalazłam jeszcze takiego, który spełniałby moje oczekiwania. Ze względu na niedoskonałości na skórze i lekkie przebarwienia potrzebuję czegoś dość dobrze kryjącego. Teraz zaprzyjaźniłam się z podkładem z Maybelline Affinitone Mineral, ale ogólnie wszystko co nałożę na twarz (oczywiście beauty blenderem) trzyma się nieźle, jeśli jest dobrze przygotowana. Ten podkład jest dla mnie bardzo dobry na lato, bo ma lekką formułę, nie warzy się i naprawdę nie czuć go na skórze, a dodatkowo zawiera filtr UV.

Puder

Moim zdaniem, puder to najważniejsza część trwałego letniego makijażu. A puder ryżowy to moja największa makijażowa miłość. Żeby trzymał się dobrze trzeba go wpracować, mój sposób to alternatywna forma bakingu. Zamiast nakładać puder w dużej ilości beauty blenderem robię to pędzlem do podkładu (nie lubię używać takich pędzli do podkładu, bo zajmuje to strasznie dużo czasu) otrzepując lekko przed każdą aplikacją. Następnie stempluję miejsce przy miejscu w strefie T, przez cały czas lekko pochylam się do przodu, bo drobno zmielony sypki puder ryżowy (a takie lubię najbardziej) dość mocno pyli. Jeśli w niektórych miejscach nałożyłam go za dużo, albo zbyt mocno pobielił mi skórę to otrzepuję jego nadmiar pędzlem do konturowania. Potem pozostaje mi tylko konturowanie i mój letni makijaż jest prawie gotowy.

Oczy i brwi

Latem zupełnie rezygnuję z cieni, chyba że szykuję się na większe wyjście, wtedy koniecznie idzie w ruch moja ukochana ciemna paletka z Zoeva. Podkreślam tylko rzęsy i brwi. Maluję kreski woskiem do brwi, który sprawia że przez cały dzień (naprawdę cały) wyglądają idealnie, wosk świetnie się trzyma skóry, która wcześniej została maksymalnie odtłuszczona pudrem ryżowym. Ponieważ nie wyobrażam sobie makeup’u bez eyelinera to w upalne dni używam wodoodpornego (pot i łzawiące od słońca oczy nie niszczą moich kresek) tutaj czasem poszaleję z kolorem ale najczęściej jednak decyduję się na czarny. Do tego wodoodporny tusz i kredka na linię wodną i mój makijaż oka jest skończony.

Usta

Dopiero w tym miesiącu zaczęłam malować usta. I od razu zakochałam się w produktach Golden Rose. Są świetne, a kredka w kolorze 15 idealne współgra z kolorem moich warg. Nigdy wcześniej nie malowałam ust, bo nie lubię mieć na nich tłustej warstwy, ale matowe produkty są dla mnie świetnym rozwiązaniem. W dodatku są bardzo trwałe, prawie nie zostawiają śladów i łatwo się aplikują.

Wykonanie letniego makijażu nie zajmuje mi dużo czasu (jak się postaram do ogarniam go w 7 minut). Na twarzy utrzymuje się w idealnym stanie około 8 godzin, potem wymaga tylko lekkich poprawek, ale makijaż oczu utrzymuje się cały długi letni dzień. Jedyne czego aktualnie brakuje mi do mojego idealnego make-up’u to idealna wodoodporna kredka na linię wodną. Jeszcze swojej ulubionej nie znalazłam. A jakie są wasze sposoby na trwały makijaż? A może macie ulubione kosmetyki, bez których nie wyobrażacie sobie letniego make-up’u?

16 komentarzy
Poprzedni post
Sierpień 2, 2017
  • Kamila Kuźma

    Dla mnie makijaż zwłaszcza latem to konieczość! Podkład kryjący moje „cętki” plus filtr UV….

    • Mam tak samo. Poza tym kiedy się bawić kolorem jak nie w wakacje? Wtedy nawet zbyt krzykliwy makijaż nie razi 🙂

  • Ja jestem tradycyjnie pomiędzy, bo i lubię się malować i muszę 😀 A tak poważnie to pierwszy raz słyszę o pudrze ryżowym?! Do tej pory nie znalazłam podkładu bb, z którego byłabym zadowolona, kreski uwielbiam i maluję prawie każdego dnia, a do malowania ust dojrzałam też całkiem niedawno – i bardzo się z tego cieszę, bo od razu czuję się o niebo lepiej 😀

    • Nie wyobrażam sobie makeupu przy mojej cerze bez pudru ryżowego (albo mineralnego). Super matuje na wiele godzin a nie zatyka porów. Spróbuj koniecznie! Ja sie czaję i może się w końcu zdecyduję na puder bananowy, również z Wibo. To niezła firma biorąc pod uwagę cenę, jakość i dostępność. Ale ja z pudrem lubię kombinować 🙂

  • Latem lubię lekki makijaż i nie zapominam o filtrze. Pomadki Golden Rose uwielbiam 🙂

  • Ja latem staram się jak najwięcej czasu spędzać na plaży i biegając po słońcu, więc nie nakładam makijażu w ogóle. Natomiast dużą wagę przywiązuję do oczyszczania i nawilżania 🙂

  • Piegi są cudne. Jeśli je masz to noś je z dumą 😀

  • Jej, ja latem staram się ograniczyć makijaż do minimum. Najlepiej lekki podkład i pomalowane rzęsy lub zupełnie nic, żeby skóra odpoczęła. Pozdrawiam!

  • Angelika Stefanowska

    Ja w takie upały maluję rzęsy i brwi – na tym kończy się mój make up w lato. Ewentualnie na jakieś wyjścia wieczorne to owszem, ale w godzinach szczytu pięknego słońca odpuszczam sobie. Moja skóra pooddycha i odpocznie.

  • Jeszcze nie miałam tych kredek z GR, muszę w końcu kupic jakiś kolorek 🙂 Ja też potrzebuje czegos bardziej kryjącego i zastanawiam się nad zakupem jakiegoś podkładu mineralnego sypkiego 🙂

    • Mnie kusi mocno Annabelle Minerals. Pewnie niedługo znajdzie się u mnie 🙂 Ma dużo pozytywnych opinii. Kup te kredki są świetne i trwałe.

  • Justyna

    Moją opinię na temat podkładu już poznałaś, ale przyznam szczerze, znalazłam u Ciebie kilka świetnych produktów, które na pewno wypróbuję w najbliższym czasie.

    • Bardzo się cieszę, że coś Ci się spodobało. Mi sprawdzają się wszystkie, a ich cena też nie zabija 🙂

  • Nieistotne, czy lato, czy nie lato – maluję się bardzo rzadko, a jeśli już to jedynie kredka/eyeliner i tusz, ewentualnie pomadka 😀