Do It Yourself

Quilling – moje pierwsze kroki

Uwielbiam handmade. Trudno mi powiedzieć, którą z technik handmade’u lubię najbardziej, ale niesamowitą radość daje mi tworzenie czegoś z niczego. Jakiś czas temu poznałam quilling. Jest to metoda dla naprawdę cierpliwych osób. Osobiście do handmade’u mam anielską cierpliwość, ale jeśli jesteś osobą, dla której 5 minut skręcania brzmi jak tortura, musisz poszukać czegoś innego. Poza wszystkim innym, w quillingu ważna jest dokładność – wszystko musi być wykonane dokładnie – inaczej od razu będzie widać, gdzie się spieszyłaś.

Co to jest quilling?

To origami dla zaawansowanych. Słowo quilling tłumaczy się jako nawijanie na piórko lub rurkę i tym właśnie quilling jest. Na specjalną igłę nawija się wąskie paseczki papieru, które dzięki temu, że są mocno zwinięte mają kształt spiralny. Modeluje się je poprzez zagniecenia różnych warstw papieru. Przygotowane elementy zazwyczaj przykleja się na ozdabianą powierzchnię tak, aby powierzchnia papieru była w stosunku do elementów prostopadła.

Zaletą quillingu jest to, że do zabawy z nim nieporzeba ani dużo miejsca, ani specjalistycznego sprzętu. Dodatkowym plusem jest to, że quilling jest wyjątkowo tani. Cały zestaw pasków razem z potrzebnymi (jak igła czy klej) i przydatnymi (jak szablon kołowy) przyrządami można kupić za mniej niż 20 złotych. Oczywiście można ciąć paski samodzielnie, ale cięcie nożykiem do tapet, skalpelem czy trymerem jest dobre, dopóki ostrza się nie stępią, a robią to bardzo szybko. Poza tym trzeba być super precyzyjnym, a tnąc dłuższy czas jest to naprawdę trudne. Jeśli już robić paski samemu to najlepiej sprawdzi się gilotyna lub niszczarka do papieru.

Jak to się robi?

Na igle skręcamy paseczki papieru w kółeczka, albo bardzo ścisłe albo luźniejsze w zależności od potrzeby i zaginamy je w odpowiedni sposób sklejając ich końcówki modelując ich kształt. W necie jest mnóstwo tutoriali zarówno dla osób początkujących, jak i tych bardziej zaawansowanych. Mi bardzo podoba się quilling konturowy i napewno będe próbowała swoich sił w tej technice.

Jeśli chcesz przygotować sobie paseczki sama to ciąć można właściwie prawie każdy rodzaj papieru. Nie nadają się tylko kartki z kolorowych bloków technicznych, które mają białe środki. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z quillingiem, tak jak ja, niepolecane są kolorowe kartki z bloku rysunkowego (są zbyt cienkie, łatwo się zagniatają niekoniecznie w sposób jaki tego oczekujesz).

Jak zacząć?

Na początku próbuj stworzyć coś niewielkiego, nie zaczynaj od rzeczy skomplikowanych. Nie spiesz się, badź cierpliwa. Nie zniechęcaj się, jeśli Ci coś nie wyjdzie. Poza tym, ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz.

Co ozdabiać qullingiem?

Kartki świąteczne, urodzinowe, zaproszenia na ślub, ramki, wydmuszki, pudełka na drobiazgi. Można również sklejać ze sobą quillingowe paski w samodzielne dekoracje płaskie lub przestrzenne.

Mam nadzieję, że nie jest to ostatni wpis o quillingu na blogu i że zachęciłam Was odrobinę do jego poznania. Wydaje mi się, że jest to całkiem przyjemny sposób na spędzanie wolnego czasu, a przy okazji, można stworzyć coś ładnego.

Zdjęcie:
katie / https://flic.kr/p/arHjtr / CC BY-NC 2.0

Brak komentarzy
Poprzedni post
Sierpień 22, 2016
Następny post
Sierpień 22, 2016